Autor: Forbes
Tłumaczenie: AididiaoJP, Foresight News
Rok 2026 był dla Bitcoina dość trudny – nie udało mu się utrzymać historycznego szczytu powyżej 126 000 dolarów osiągniętego w zeszłym roku. Mimo wielokrotnych pozytywnych sygnałów ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, cena Bitcoina od października ubiegłego roku spadła łącznie o ponad 50%. Jednak wielu analityków wskazuje, że możliwa zmiana polityki Rezerwy Federalnej może przynieść przełom.
Właśnie gdy dyrektor generalny BlackRock opublikował najnowszą 12-miesięczną prognozę ceny Bitcoina, Eric Balchunas, starszy analityk ETF w Bloomberg Intelligence, przedstawił niezwykle wartościowe porównanie: armia ETF-ów na Bitcoina może sprawić, że jego cena będzie „lustrzanym odbiciem” 20-letniej historii „zwycięstw i bólu” złota.
Balchunas napisał na platformie X: „22-letnia historia ETF-ów na złoto to prawdopodobnie najbliższa mapa drogowa dla inwestorów ETF-ów na Bitcoina.” Od czasu wprowadzenia ETF-ów na złoto w 2004 roku, cena złota gwałtownie wzrosła, a jego obecna kapitalizacja rynkowa zbliża się do 28 bilionów dolarów. Sama ta liczba wystarczy, by wzbudzić spekulacje – jeśli Bitcoin będzie w stanie powtórzyć część sukcesu złota, jego potencjał wzrostu będzie ogromny.
Dodał: „Złoto i Bitcoin to produkty opakowujące nieprzynoszące dochodu magazyny wartości – nie generują przepływów pieniężnych, a ich ceny są napędzane wyłącznie nastrojami inwestorów, w przeciwieństwie do tradycyjnych akcji (zyskowność), obligacji (kupon) czy obligacji rządowych (wiarygodność kredytowa).”
W ciągu ostatnich 20 lat ETF-y na złoto przeżywały dramatyczne wzloty i upadki: w 2011 roku na krótko stały się największym ETF-em na świecie, po czym wpadły w ośmioletnią bessę, z trudem odrabiając straty. Balchunas uważa, że ETF-y na Bitcoina odgrywają podobny scenariusz – „niesamowite wzrosty, bolesne korekty i faza ożywienia wymagająca ogromnej cierpliwości”. Co ważne, każdy cykl ETF-ów na złoto podnosił historyczne szczyty, co jest szczególnie zachęcające dla długoterminowych posiadaczy Bitcoina.
Historia ETF-ów na Bitcoina: na początku 2024 roku, po ponad dziesięciu latach starań społeczności kryptowalutowej, spotowe ETF-y na Bitcoina w końcu uzyskały zgodę na wejście na rynek. Instytucje z Wall Street rzuciły się do zakupów, a kilka czołowych funduszy szybko stało się najszybciej rozwijającymi się produktami ETF w historii. To nie tylko oznaczało przejście Bitcoina z aktywów niszowych do głównego nurtu finansów, ale także stworzyło podwaliny pod przyszłe wahania cen.
Jednak zmienność zawsze towarzyszyła Bitcoinowi. Na początku tego miesiąca analitycy z giełdy Bitfinex ostrzegli, że „szokowy” masowy odpływ kapitału z ETF-ów może bezpośrednio przerwać obecne odbicie. Obecnie Bitcoin odbił o prawie 10% od dołka poniżej 57 000 dolarów z początku lipca, ale rynek pozostaje w stanie podwyższonej czujności.
Jako absolutny lider w dziedzinie ETF-ów na Bitcoina, fundusz IBIT BlackRock sprzedał w ostatnich miesiącach prawie 100 000 Bitcoinów, aby sprostać presji umorzeń, a obecnie posiada ponad 733 000 Bitcoinów o wartości blisko 50 miliardów dolarów. To pokazuje charakter przepływów kapitału instytucjonalnego – zarówno wejścia, jak i wyjścia mogą wywołać znaczące reakcje rynkowe.
Mimo znacznej korekty ceny Bitcoina w tym roku, wielu długoterminowych optymistów pozostaje pewnych siebie. Powszechnie uważają, że Bitcoin może doczekać się długoterminowego dobrobytu porównywalnego ze złotem. Sam Balchunas podkreślił „duchowe podobieństwo” między nimi: „Złoto szybko zyskało popularność, w 2011 roku pewnego dnia przewyższyło największy ETF SPY, a potem przez wiele lat straciło na znaczeniu. IBIT również osiągnął szczyt aktywów o wartości 100 miliardów dolarów w ciągu jednego dnia – dokładnie w październiku 2025 roku. Podaż obu jest prawie stała, a gdy popyt koncentruje się, łatwo wywołuje eksplozję cen. Problem w tym, że popyt jest często kapryśny, napływa falami, a nie jest stabilny i ciągły.”
Z perspektywy doświadczonego obserwatora branży kryptowalut, to porównanie ma ogromne znaczenie praktyczne. Złoto dzięki rzadkości, właściwościom bezpiecznej przystani i globalnemu uznaniu osiągnęło długoterminową stabilizację wartości; Bitcoin, dzięki mechanizmowi halvingu, zdecentralizowanej sieci i rosnącej adopcji instytucjonalnej, wykazuje cechy „cyfrowego złota”. Pojawienie się ETF-ów dodatkowo obniżyło próg wejścia, umożliwiając tradycyjnym inwestorom uzyskanie ekspozycji bez bezpośredniego posiadania Bitcoina, co niewątpliwie zwiększyło elastyczność popytu.
Obecnie rynek pozostaje optymistyczny co do odporności popytu na ETF-y. Simon-Peter Massabni, dyrektor ds. rozwoju biznesu w XS.com, zauważył: „Popyt instytucjonalny pozostaje jednym z najsolidniejszych filarów Bitcoina. Spotowe ETF-y na Bitcoina notują stałe napływy kapitału, a coraz więcej firm włącza aktywa cyfrowe do strategii dywersyfikacji portfela. To zainteresowanie instytucji skutecznie łagodzi presję sprzedażową podczas ostatnich korekt rynkowych.”
Patrząc w przyszłość, kierunek Bitcoina będzie silnie uzależniony od otoczenia makroekonomicznego, zmian regulacyjnych i zachowań instytucji. Kapitalizacja złota sięgnęła już prawie 28 bilionów dolarów. Jeśli Bitcoin będzie w stanie stopniowo zająć podobną pozycję „magazynu wartości”, nawet jeśli osiągnie tylko ułamek kapitalizacji złota, przyniesie to ogromny potencjał wzrostu. Oczywiście procesowi temu będą towarzyszyć gwałtowne wahania – to istota „wysokiego ryzyka, wysokiego zysku” na rynku kryptowalut.
Dla przeciętnego inwestora kluczowe jest zachowanie racjonalności, dywersyfikacja ryzyka i skupienie się na długoterminowych trendach, a nie na krótkoterminowym szumie. Historia Bitcoina jeszcze się nie skończyła. Wraz z napływem większej ilości tradycyjnego kapitału i rozwojem infrastruktury, preludium do tej „eksplozji cen” dopiero się zaczyna. Od złota do Bitcoina: stała podaż + instytucjonalna gorączka – czy powtórzy się „wybuchowy” scenariusz cenowy?
Zastrzeżenie: Informacje zawarte w tym artykule nie są poradą handlową. BlockWeeks.com nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek inwestycje podjęte na podstawie informacji zawartych w tym artykule. Zdecydowanie zalecamy przeprowadzenie niezależnych badań lub konsultację z wykwalifikowanym specjalistą przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych.







