Movement Labs upada po skandalach z tokenem MOVE

move
eth
Market makingBankructwoToken MOVERozdział 11Web3PortSkandalRentech
3 Godzin temuŹródło: crypto.news
Movement Labs upada po skandalach z tokenem MOVE

Movement Labs złożyło wniosek o ogłoszenie upadłości na podstawie rozdziału 11, posiadając aktywa nieprzekraczające 500 000 dolarów oraz zobowiązania sięgające 10 milionów dolarów, po ponad roku zamieszania wokół tokena MOVE.

Podsumowanie

  • Movement Labs złożyło wniosek o upadłość na podstawie rozdziału 11 z zobowiązaniami do 10 milionów dolarów.
  • Rushi Manche posiada największe niezabezpieczone roszczenie, opiewające na ponad 1,6 miliona dolarów.
  • Move Industries twierdzi, że jego działalność i rozwój blockchaina Movement pozostają bez zmian.

Z dokumentów sądowych wynika, że MVMT Labs złożyło petycję 15 lipca w Sądzie Upadłościowym Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Delaware. Pierwotny twórca blockchaina Movement wykazał aktywa w przedziale od 100 001 do 500 000 dolarów, zobowiązania do 10 milionów dolarów oraz do 299 wierzycieli.

Były współzałożyciel i dyrektor generalny Rushikesh „Rushi” Manche posiada największe niezabezpieczone roszczenie, opiewające na ponad 1,6 miliona dolarów, zgodnie z wnioskiem. Dokument wymienia również Delaware Division of Corporations, Move Industries, Anchorage Digital oraz audytora bezpieczeństwa OtterSec wśród wierzycieli, przy czym agencja Delaware rzekomo jest winna 459 000 dolarów.

Mimo usunięcia z firmy w maju 2025 roku, Manche nadal posiada 34,25% udziałów w Movement Labs. Wcześniej pozwał firmę do Sądu Kanclerskiego Delaware i uzyskał pokrycie kosztów prawnych związanych z dochodzeniem wielkiej ławy przysięgłych Departamentu Sprawiedliwości USA w sprawie uruchomienia MOVE.

Movement Labs pierwotnie pełniło rolę głównej firmy badawczo-rozwojowej dla Movement Network, który został uruchomiony jako warstwa 2 Ethereum wykorzystująca język programowania Move. Meta początkowo opracowała Move dla porzuconych projektów walut cyfrowych Libra i Diem.

Przed kontrowersjami dotyczącymi tokena, Movement Labs przyciągnęło znaczne finansowanie venture. Firma zebrała 38 milionów dolarów w rundzie serii A prowadzonej przez Polychain Capital, podczas gdy Reuters poinformował w styczniu 2025 roku, że była bliska sfinalizowania kolejnej rundy o wartości 100 milionów dolarów przy proponowanej wycenie 3 miliardów dolarów.

Skandal MOVE pozostawił trwałe szkody

Problemy Movement Labs nasiliły się po debiucie MOVE na giełdach w grudniu 2024 roku. Dochodzenie CoinDesk wykazało, że umowa market-making przekazała 66 milionów tokenów MOVE, czyli około 5% podaży, mało znanemu pośrednikowi o nazwie Rentech.

Zgodnie z wewnętrznymi dokumentami przeanalizowanymi przez CoinDesk, portfele powiązane z animatorem rynku Web3Port sprzedały tokeny dzień po debiucie MOVE na giełdzie i wygenerowały około 38 milionów dolarów. Sprzedaż umieściła dużą część publicznie dostępnej podaży pod kontrolą jednego kontrahenta i przyczyniła się do gwałtownego spadku ceny tokena.

Kontrola spadła również na strukturę umowy, ponieważ Rentech pojawił się w kontraktach zarówno jako agent Movement Foundation, jak i podmiot stowarzyszony z Web3Port, podał CoinDesk. Rentech zaprzeczył, jakoby wprowadzał w błąd, podczas gdy współzałożyciel Movement Cooper Scanlon powiedział pracownikom, że projekt bada, czy został wprowadzony w błąd.

Przeglądając dokumenty, założyciel kryptowalut Zaki Manian argumentował, że warunki stworzyły zachęty do podniesienia wyceny MOVE przed sprzedażą tokenów inwestorom detalicznym.

„Nawet uczestnictwo w dyskusji, w której coś takiego jest na papierze, jest szalone” – powiedział Manian CoinDesk.

Binance później zablokowało konto animatora rynku za to, co giełda określiła jako niewłaściwe postępowanie, i zamroziło zyski związane ze sprzedażą tokenów. Movement Network Foundation ogłosiła następnie plan odkupu MOVE o wartości 38 milionów dolarów z wykorzystaniem odzyskanych środków i zatrudniła zewnętrzną firmę Groom Lake do zbadania umowy.

Po dochodzeniu nastąpiły zmiany w kierownictwie. Movement Labs rozwiązało umowę z Manche po tym, jak zarzuciło mu podpisanie nieujawnionych umów, podczas gdy firma przekazała główne obowiązki rozwojowe nowo utworzonej Move Industries pod kierownictwem dyrektora generalnego Toraba Torabiego.

Zakłócenia w handlu pogłębiły szkody. The Block poinformował, że Binance i Coinbase zawiesiły handel MOVE po kontrowersjach związanych z uruchomieniem, podczas gdy dane TradingView cytowane w oryginalnym raporcie umieściły MOVE w okolicach 0,0108 dolara po wiadomości o upadłości, przy czym token zyskał mniej niż 1%.

Move Industries pozostaje poza wnioskiem

Move Industries zaprzeczyło jakiemukolwiek zaangażowaniu w sprawę rozdziału 11 i nadal prowadzi blockchain niezależnie od Movement Labs. Odnosząc się do wniosku na X, Torabi podkreślił, że obie firmy są odrębnymi podmiotami prawnymi.

„Move Industries działa normalnie. Nadal skupiamy się na pracy i budowaniu.”

Fundacja Movement Network potwierdziła w grudniu 2025 roku, że Move Industries stała się głównym dostawcą usług sieci i przejęła jej główne obowiązki operacyjne. W ramach tego ustalenia fundacja pozostaje niezależnym zarządcą sieci, podczas gdy Move Industries zajmuje się rozwojem, operacjami i pracami ekosystemowymi.

Po rozdzieleniu korporacyjnym Move Industries przekształciła Movement z warstwy 2 Ethereum w niezależną sieć warstwy 1. Firma od tego czasu pozycjonuje łańcuch jako infrastrukturę dla płatności stablecoinami, transferów transgranicznych i przekazów pieniężnych na rynkach wschodzących.

Movement Labs to druga znacząca firma kryptowalutowa, która w ostatnich miesiącach ubiegała się o ochronę przed upadłością w USA. W maju notowany na Nasdaq Bitcoin Depot złożył wniosek o upadłość na podstawie rozdziału 11 w Południowym Dystrykcie Teksasu, aby zamknąć swoją działalność związaną z bankomatami kryptowalutowymi i sprzedać swoje aktywa pod nadzorem sądu.

W przeciwieństwie do Movement Labs, Bitcoin Depot obwiniał za nieopłacalność swojego modelu ostrzejsze przepisy stanowe, niższe limity transakcyjne, spory sądowe i presję egzekucyjną. Firma wyłączyła ponad 9 000 kiosków i objęła swoje kanadyjskie podmioty procesem nadzorowanym przez sąd, zgodnie z ogłoszeniem z 18 maja.