W skrócie
- Baza danych z możliwością wyszukiwania, zbudowana z publicznych rejestrów nieruchomości Nowego Jorku, wywołała sprzeciw.
- Przedstawiciele branży kryptowalut twierdzą, że organizowanie publicznych rejestrów w narzędzie do wyszukiwania zwiększa ryzyko bezpieczeństwa.
- Krytycy wskazują na wzrost brutalnych ataków wymierzonych w posiadaczy kryptowalut.
Baza danych z możliwością wyszukiwania zbudowana z publicznych rejestrów wyceny nieruchomości Nowego Jorku spotyka się z krytyką ze strony prominentnych postaci z branży kryptowalut, które argumentują, że ułatwienie dostępu do tych informacji skutecznie tworzy katalog zamożnych właścicieli nieruchomości i może narazić ich na fizyczne niebezpieczeństwo.
Kontrowersje dotyczą danych opublikowanych przez Departament Finansów Nowego Jorku, który corocznie udostępnia oszacowane wartości używane do obliczania podatków od nieruchomości dla każdej nieruchomości w mieście. Rejestr wycen na rok podatkowy 2027, uzupełniające dane o wartości rynkowej oraz przewodniki po podatkach od nieruchomości są publicznie dostępne za pośrednictwem portalu Open Data miasta.
Krytycy na X stwierdzili, że problem nie polega na tym, że rejestry są publiczne, ale na tym, że zostały zagregowane i zorganizowane w bazę danych z możliwością wyszukiwania, co znacznie ułatwia identyfikację właścicieli drogich nieruchomości.
Założyciel Uniswap, Hayden Adams, nazwał to "najgorszym masowym doxxingiem, jaki kiedykolwiek widziałem", twierdząc, że baza danych wymienia prawie każdy lokal w niektórych luksusowych budynkach mieszkalnych, w tym główne miejsca zamieszkania osób, które zna. Argumentował, że projekt zbyt szeroko zakreślił sieć i nazwał go "niewiarygodnie niebezpiecznym".
"Nie tylko ich lokale zostały wymienione, ale prawie każdy lokal w całym budynku został wymieniony" – napisał Adams. "Wyraźnie przyjęli niewiarygodnie szeroką interpretację 'mogłoby być' i po prostu zdoxxowali ogromny procent wszystkich drogich mieszkań w Nowym Jorku."
Miasto opublikowało listę wszystkich nieruchomości – oraz nazwisk właścicieli – które *mogłyby* podlegać nowemu podatkowi od mieszkań drugich (pied-à-terre) w bardzo łatwym do przeszukiwania arkuszu Excel: https://t.co/d3iAikgERkhttps://t.co/cRjMmprBob
— Bernadette Hogan (@bern_hogan) 24 lipca 2026
CEO Helius, Mert Mumtaz, nazwał bazę danych "niepokojącą" i stwierdził, że przekroczyła granicę, przekształcając rozproszone publiczne rejestry w scentralizowane źródło, które skutecznie wyodrębnia zamożne osoby.
"Chociaż te dane były w dużej mierze publiczne wcześniej, w chaotycznej formie, oni je oczyścili, zorganizowali, wyodrębnili 'bogatych' i masowo rozpowszechnili – to już 50. znak w tym roku, że prywatność staje się coraz rzadsza" – napisał.
Partner Castle Island Ventures, Nic Carter, ostrzegł, że łatwo przeszukiwalna baza danych zamożnych właścicieli nieruchomości może ułatwić identyfikację potencjalnych ofiar, wskazując na niedawne porwania i brutalne ataki związane z kryptowalutami w Europie.
„To jest lista bogatych ludzi i ich adresów. Jak widzieliśmy we Francji i Szwecji, prowadzi to do porwań, tortur i morderstw związanych z kryptowalutami” – napisał Carter na X. „Tak, rejestry nieruchomości są częściowo publiczne, ale to jest łatwo przeszukiwalna baza danych i lista celów”.
Krytyka pojawia się w miarę jak fizyczne ataki, czyli „kluczowe”, wymierzone w posiadaczy kryptowalut, nadal rosną, a incydenty obejmują porwania, tortury, wtargnięcia do domów i napaści seksualne.
W lutym firma zajmująca się bezpieczeństwem blockchain, CertiK, poinformowała o 72 zweryfikowanych atakach „kluczowych” na kryptowaluty na całym świecie w 2025 roku, co stanowi wzrost o 75% w porównaniu z poprzednim rokiem i spowodowało straty przekraczające 40,9 miliona dolarów.
W kwietniu władze francuskie postawiły zarzuty 88 podejrzanym, w tym ponad 10 nieletnim, w ramach szeroko zakrojonej akcji przeciwko brutalnym porwaniom związanym z kryptowalutami. W maju prokuratorzy USA postawili zarzuty trzem mężczyznom oskarżonym o serię zbrojnych wtargnięć do domów w Kalifornii, podczas których rzekomo skradziono miliony dolarów w kryptowalutach. W czerwcu dwóch braci z Teksasu przyznało się do winy za porwanie rodziny z Minnesoty i zmuszenie ofiar do przelania ponad 8 milionów dolarów w kryptowalutach.
Do lipca CertiK poinformował, że napastnicy przeprowadzili już 52 zweryfikowane ataki „kluczowe” na kryptowaluty w pierwszej połowie 2026 roku, a odnotowana ekspozycja finansowa wzrosła prawie dwunastokrotnie rok do roku do 124 milionów dolarów.






